Jajecznica 6:40
- jajka od sąsiada
- masło
- sól morska
12 dni na wyspie bez samochodów z 8 osobami, które prowadzą firmy. Rano fale, po południu Twój biznes na stole, wieczorem zachód, po którym nikt nie chce wracać do domu. Twoja dzienna dawka slow biznesu.
Znasz to uczucie, kiedy rozwiązanie problemu, nad którym siedzisz od tygodnia, wpada Ci do głowy pod prysznicem? To nie przypadek. Głowa podejmuje najlepsze decyzje, kiedy przestajesz ją cisnąć. Cały ten camp jest zbudowany na tym mechanizmie.
12 dni na wyspie bez samochodów. Rano uczysz się surfować, po południu siadasz do stołu z 8 osobami, które tak jak Ty prowadzą firmy - i rozbieramy Wasze biznesy na prawdziwych liczbach. Cenniki, oferty, hot seaty. Zero sceny, zero prelegentów, zero gadania o mindsecie na ściance.
Prosta matematyka: jedna dobra decyzja cenowa z hot seatu potrafi zwrócić ten wyjazd w miesiąc. A podejmiesz tu więcej niż jedną.
Wszystkie zdjęcia zrobiliśmy na Gili
Ocean, regeneracja, praca na biznesach, wspólny wieczór. I tak przez 12 dni - w rytmie, w którym głowa w końcu zaczyna pracować dla Ciebie.
Sesja z lokalnymi instruktorami na spocie pod Twój poziom. Większość ekipy zaczyna od zera - trzeciego dnia stoisz na desce.
Drzemka, żółwie, książka. Ta pustka w planie jest celowa: w niej przychodzą pomysły, które o 15:00 kładziesz na stół.
Hot seat: 60 minut tylko o Twojej firmie. 7 osób, które nie muszą być miłe, bo niczego Ci nie sprzedają.
Kolacja przy jednym stole. Tu się klepie wspólne projekty i przyjaźnie, dla których wraca się na kolejne edycje.
Gili '26 · bez filtra


Co pada na hot seacie, zostaje na wyspie.

Zero przypadkowych instruktorów z plaży. Na wodzie prowadzi Cię lokals, który zna te fale od dziecka - i jego ekipa.
Kadek jest z Lombok i surfuje, odkąd nauczył się chodzić. Startował w wielu zawodach, a dziś prowadzi własną szkołę - Kubu School, z dwiema lokalizacjami: na Gili i na Lombok. Uczy na tych falach codziennie, nie od święta.
Kadek jest też fotografem i filmowcem surferów. Większość zdjęć na tej stronie to jego robota - i to on odpowiada za Twoje kadry z campu. Wracasz z umiejętnością i z dowodami.
Reszta ekipy z line-upu Kadeka. Ogłosimy, zanim wsiądziesz w samolot.
Ekipę domykamy pod poziom grupy - od pierwszej piany po zielone fale.
Na wodzie max 2 osoby na instruktora. Czwarty domyka skład.
Kubu Surf SchoolGili & Lombok
Twoja marka w paczce na pokład? [email protected]
Kubu Surf SchoolGili & Lombok
Twoja marka w paczce na pokład? [email protected]
Kubu Surf SchoolGili & Lombok
Twoja marka w paczce na pokład? [email protected]
Kubu Surf SchoolGili & Lombok
Twoja marka w paczce na pokład? [email protected]
Rytm jest przemyślany: najpierw zaufanie, potem robota na liczbach, na końcu decyzje. Pustka między blokami jest częścią planu, nie dziurą w nim.
7 km dookoła, zero samochodów, wszędzie dochodzisz pieszo albo dojeżdżasz rowerem. Tak wygląda trasa walk & talk z dnia szóstego - scrolluj, a przejdziemy ją razem.
7 km dookoła · ~2h pieszoNie hotel i nie 8 pokoi w 8 różnych miejscach wyspy. Jedna willa: wspólne śniadania, wspólne obiadokolacje, wspólne gotowanie i rozmowy, które nie kończą się z deserem. Namiastka prawdziwego życia na Gili - nie wycieczka.
Nauczę Cię gotować tak, jak jem na co dzień: prosto, z kilku składników, zero ultra-przetworzonego. To, co oglądasz u mnie na IG - keto i carnivore - tu ugotujemy razem, na jednej kuchni.
Czego tu nie ma: cukier · glutaminian · olej z baniaka · cokolwiek „light”
Zasada stołu: śniadanie razem, obiadokolacja razem. Nie dlatego, że musisz - po trzecim dniu i tak nikt nie chce jeść osobno.

Ta godzina wygląda tu tak każdego dnia. Line-up na spocie, słońce siada za Agungiem.
Od 8 lat prowadzę własne firmy - ostatnio z plecaka: z Bangkoku, z Bali, z Gili. Przez moje programy przeszło ponad 90 osób, a ponad 100 tysięcy ludzi patrzy mi na ręce w socialach.
Najlepsze rzeczy nigdy nie działy się na slajdach. Działy się, kiedy ktoś w końcu mówił na głos prawdziwe liczby, a stół nie pozwalał mu już ściemniać. Do tego trzeba oceanu i 12 dni, nie Zooma.
Gili to moja wyspa. Szukałam wyjazdu, który łączy poważną robotę na firmie z życiem, o które w tej robocie chodzi. Nie znalazłam. Więc go zbudowałam.
Czemu 8 osób? Bo przy dziewiątej stół robi się sceną. A ja nie robię konferencji.







Tu się rusza codziennie: rano ocean, po wyspie rower, wieczorem spacer po plaży. Kto nie chce brać w tym udziału, będzie się męczyć.
Wspólna impreza jest w planie - jedna, porządna, razem. Ale nie co wieczór: o 6:30 czeka line-up, a ocean nie negocjuje z kacem.
To camp, w którym się uczestniczy: w wodzie, przy stole i w kuchni. Obserwatorów nie zabieramy.
Podjętą, ogłoszoną przy wszystkich i rozpisaną na plan 90 dni. Z parą do rozliczania po powrocie.
60 minut, 8 głów nad Twoją firmą, wszystko na piśmie. Wracasz do tego przez cały rok.
Dzień contentu na plaży: serial o Tobie i Twojej firmie, nie kolejna wizytówka. Wracasz z materiałem, nie z postanowieniem.
Ludzie na Twoim poziomie, z którymi przeżyjesz 12 dni. To jest to ROI, którego nie da żadna konferencja.
Wszystko, o co ludzie pytają przed zapisem. Kliknij bilet - odcinek się odrywa, odpowiedź na stole.
Lecisz do Denpasar na Bali (DPS) - z Polski ~20h z jedną przesiadką. Z Bali ogarniamy Cię dalej: fast boat z Padang Bai, ~1,5h i jesteś na wyspie przed obiadem. Po zapisie dostajesz instrukcję przylotu z godzinami, apkami i numerem do naszego człowieka w porcie.
Prościej niż myślisz: e-VOA robisz online w 10 minut, ok. 35 USD, ważna 30 dni. Paszport ważny minimum 6 miesięcy od daty wjazdu i tyle. Przed wylotem dostaniesz od nas checklistę: co kliknąć, co wydrukować, co mieć w telefonie.
Idealnie - większość ekipy zaczyna od zera. Pierwsze dni robisz na miękkiej desce w białej pianie, z lokalnym instruktorem, który uczy na Gili od lat. Trzeciego dnia stoisz. Woda ma 29°C i wybacza więcej, niż myślisz - kondycja "biurowa" wystarczy na start.
W cenie: 11 nocy w willi campu, śniadania i kolacje przy wspólnym stole, wszystkie sesje surfowe ze sprzętem i instruktorami, cały program mastermind (hot seaty, warsztaty, dzień contentu), transfery port-dom i wyjście na Gili Meno. Poza ceną: lot, wiza, lunche, ubezpieczenie i to, co wypijesz przy zachodzie.
Obowiązkowe - i tak byś je robił/a. Musi obejmować sporty wodne (surfing to zwykle rozszerzenie za kilkadziesiąt złotych). Po zapisie wysyłamy 3 sprawdzone polisy, które klikasz w 5 minut. Bez ważnej polisy nie wchodzisz na deskę - zasada bez wyjątków.
I nie znikasz. Na wyspie jest normalny światłowód i LTE, dom ma szybkie wifi, a plan dnia zostawia okno 10:00-15:00 - wystarczy na calle i gaszenie pożarów. Ale umówmy się: połowa sensu tego wyjazdu to sprawdzić, czy firma przeżyje bez Ciebie. Przeżyje. I to jest dobra wiadomość.
Życie się dzieje, wiemy. Do 60 dni przed startem przenosimy Twój zadatek na kolejną edycję bez gadania. Później - szukamy osoby z waitlisty na Twoje miejsce i rozliczamy się fair. Szczegóły w umowie, którą dostajesz przed wpłatą - bez gwiazdek małym drukiem.
Edycja 01 leci we wrześniu 2026. Dokładny tydzień i cenę ogłaszamy najpierw waitliście - dlatego jesteś tu, gdzie jesteś. Jedno możemy powiedzieć już teraz: to nie będzie najtańszy tydzień Twojego roku. Ma być najbardziej opłacalny.
Innego pytania nie ma na tablicy? Informacja lotniskowa → [email protected]
Kiedy otworzymy sprzedaż, karta nie wystarczy. Każda osoba przechodzi kwalifikację, a ostateczna decyzja zawsze należy do mnie. Nie dlatego, że lubię bramki - dlatego, że chronię poziom przy tym stole. Szukam 8 osób, które coś wnoszą: doświadczenie, energię, otwartą głowę. Ludzi, po których każdy wraca z wyspy o poziom wyżej. Kasa kupuje willę i fale. Miejsce przy stole trzeba zdobyć.
brzmi ostro? tak ma być. na edycję 02 będzie się czekać jak na powrót na wyspę.
ten dokument nie jest na sprzedaż
12 dni, 8 miejsc, wrzesień 2026. Dokładne daty i cenę ogłosimy najpierw osobom z waitlisty - i to one mają pierwszeństwo zapisu. Wpis na listę do niczego nie zobowiązuje, ale kolejność ma znaczenie. Zero spamu, tylko konkrety o campie.
Nic nie płacisz, do niczego się nie zobowiązujesz.
Zanim ogłosimy cokolwiek publicznie.
8 miejsc najpierw dla listy, potem reszta świata.
Odezwiemy się, zanim ogłosimy termin publicznie. Do zobaczenia na wodzie.